czwartek, 14 listopada 2013

# Survival

Hejoł :)
Tu Marta U - nie lubię tego określenia :/
Jestem po prostu Zgredkiem - . -


Choć moja działka to rock i tym podobne brzmienia - tym razem stawiam na EMINEMA
* przypadkiem stworzyłam taki o, zacny rym *

Zapewne znajdą się tacy, którzy lepiej "obczajają temat niż ja", a mnie nazwą "świeżakiem". 
I coś w tym jest. Jednak swe zdanie mam ochotę wyrazić.
A jak ono brzmi?

MISTRZ!
GENIUSZ!
POEZJA!
I niech sobie przeklnie w jednym utworze, niech sobie zgnoi własną matkę - nevermind.
To wszystko ma głębszy sens, to ma historię, ma magię.
Skoro Eminem (wraz ze swym kunsztem) to jedyny wykonawca - raper, którego jestem w stanie słuchać i moje porcelanowe uszęta karmią się tymi dźwiękami - łuaaaaaa :)

Nie znamy się z Eminemem od dziś. Słucham go, od kiedy rozpoczął swoją karierę. Obejrzałam prawie wszystkie jego teledyski, filmy z jego udziałem. Znam trochu na pamięć teksty. Wcale ze mnie nie taki świeżak :p
Głównie chcę podkreślić kilka myśli, które kłębią się w mojej głowie :
- robi postępy! Em się rozwija! teraz tylko przypomniał o tym, że Król jest tylko jeden
- nie szufladkujmy się ze względu na to, co słuchamy (starsi tego nie robią, ale młodsze pokolenie bardzo lubi karcić tych, którzy mają odmienny gust muzyczny) = calm down and listen to music

Na chwilę obecną to tyle myśli.
Teraz trochu linków - utworów, które mnie urzekły i już znajdują się na mojej playliście.





(MY NUMBER ONE <3)




Ta. To już koniec mojej eminemowskiej refleksji.
Remember - delektujcie się muzyką ;3
Toż to dzieło Boga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz